środa, 4 lipca 2012

Pokój mojego ukochanego urwiska


   Jak ten czas szybko mija, mój maluszek ma już trzy i pół roku, a jeszcze tak niedawno leżał  w łóżeczku i uśmiechał się do nas spod malutkiego baldachimu:)


    Nigdy nie zapomnę tych wszystkich przygotowań związanych z przyjściem na świat mojego synka, a już na pewno tego mojego ogromnego brzucha, który dawał mi się we znaki przy urządzaniu pokoiku, a szczególnie przy malowaniu szafy. Jest ona ogromna, zajmuje długość pokoju, wbudowana we wnękę, ale tak się zawzięłam że ukończyłam ją przed porodem, na całe szczęście:)
Ściany były i pozostały obite boazerią, tylko kolor się zmienił.
Chciałam aby pokój był bajeczny, kolorowy, no i jest!,ale zaczynam myśleć nad inną aranżacją, bo mój urwis dorasta i już w przyszłym roku jako czterolatek idzie do szkoły, więc pokażę Wam dzisiaj pokoik mojego urwiska w dniu dzisiejszym, jeszcze przed zmianami.
No to co, oglądamy?!


Baje  malowałam bezpośrednio na drzwiczkach z płyt, akrylami, po wyschnięciu przeciągnęłam lakierem bezbarwnym. Jedna część jest wysunięta do przodu co widać na zdjęciu na dole.


A to już inny widok w pokoiku.



No i nie obyło by się bez pokazania kolekcji brudera, czyste szaleństwo mojego syna:), a na zdjęciu to tylko mała cząstka i drzwi wejściowe.






I fotka mojego małego smykola:)



Ostatnie zbliżenia szafy.

















Dziękuję za chwilę uwagi, życzliwości ludzi którzy komentują moje posty i do następnego !!!:)

7 komentarzy:

Julita Pająk pisze...

Sylwia! Niezłą pracę włożyłaś w te malunki, cudnie i baaardzo bajkowo! Twój synek jest szczęściarzem, że ma taką zdolną mamę! pozdrowienia!

Justyna pisze...

Ty to masz talent i wytrwałość, piękna szafa, to chyba marzenie nie jednego malucha.

IwonKa pisze...

SLICZNE!!! jestes ARTYSTKA i basta, girl!!!
Piekna szafa i sliczny synek :)
Pieknie Ci wyszlo. Jak tam dalej zimno u Was? U nas tak strasznie goraco bylo ponad tydzien po 104+F okolo 40C ufff. Teraz jest okolo 10F mniej tak ze jest OK (tylko bo ja lubie 80-70F)
Wiesz bylam tutaj juz wczesniej i nie napisalam komentarza bo musialam uciekac i zapomnialo mi sie :(
Pozdrawiam i duzo ciepla zostawiam XO IwonKa

décorations et charme intérieur pisze...

Dziekuje dziewczeta:)to mile ze jeszczekomus chce sienapisac komentarz:)u mnie juz cieplo Iwonko ale chyba nie na dlugo,bo juz widze jakies chmurki:)buzialki dla wszystkich

Qra Domowa pisze...

jak to?????? to nie jest fototapeta???? ale jestes zdolna..fakt przydałby sie nowy araną...ale jak aszkoda tej szafy:)))

IwonKa pisze...

Gdzie jestes??? pewno zajeta.
Wpadlam zeby zobaczyc czy cos nowego "splodzilas" i powiedziec ze mnie nie bedzie ponad tydzien bo jedziemy na wakacje. Mam nadzieje ze jestes zdrowa i Twoj maly "bak" tez.

Pozdrawiam XO Iwonka

Iwona pisze...

Szafa jest niesamowita, nigdy czegos takiego nie widziałam. Ależ jestes zdolna mama!
Znam to szaleństwo przygotowań, ja z brzuchem robiłam stolik, szyłam kamieniczki, wizytówki itd. a czas tak szybko mija, Moja M też rośnie nie wim kiedy nawet :-)
Pozdrawiam cieplutko!