wtorek, 7 sierpnia 2012

Parawan, ściereczki, deco



   Cóż to był za tydzień, dużo pracy a co się z tym wiąże? oczywiście stres:(
Ja odreagowałam go bardzo szybko, pod koniec tygodnia wybrałam się na zakupy,takie które uwielbiam,czyli dodatki do domu,wszystko co się wiąże z dekoracją:)

Jako pierwsza rzuciła mi się w oczy klatka i na dodatek drewniana, idealna, dokładnie jakiej szukałam, podrasowałam ją tylko troszeczkę, doklejając gipsowe dekory.

Podstawka pod klatkę, powstała w trzydzieści minut, taka byłam ciekawa efektu końcowego całej kompozycji:)
Miałam bardzo stary podstawek pod kwiatek,  góra nie pasowała i był za wysoki, no to wyrzynarka poszła w ruch. Na górę wykorzystałam paterę którą kiedyś kupiłam, tylko odwróciłam ją do góry nogami i przybiłam gwoździkami.
Trochę farby, no i pasuje, przynajmniej wielkością:)



   Motylki wydrukowałam na cienkiej bawełnie, zagruntowałam, a w środek, mniejszego formatu wkleiłam motylki z papieru nutowego.















  
 Jak klatka,to ubzdurałam sobie parawan, który miał oddzielać część kuchenną od schodów prowadzących do części sypialnianej, ale zamotałam:)
Na początku miałam go zrobić sama, ale się troszkę rozleniwiłam i wpadłam, być może nie całkiem przypadkiem, na taki prościutki, nie za duży i biały...parawanik:) no to...moje deseczki zostaną wykorzystane do innego projektu:)
I bukiet kwiatów z mojego ogrodu, radują tylko oczy swoją pięknotą, bo niestety nie wydzielają żadnego aromatu:)



Powstała jeszcze poduszka z klatką w roli głównej i dwie ściereczki, co widać prawie na każdym zdjęciu:)



Natrafiłam również na piękną białą ceramikę, która jest lekko przetarta we wgłębieniach.




Mam nadzieję że nie zanudziliście się przy moim dzisiejszym  poście?:)




Pozdrawiam i do następnego.

10 komentarzy:

Iwona pisze...

Z przyjemnością obejrzałam.Wszystko mi sie podoba :-) Zatrzymałam się przy klatce, bo tez myślę, żeby taką upolować. Niedługo targ staroci w mojej okolicy, może w tym miesiącu dotrę :-)
Piękne kwiaty1 Chętnie "zajrzę" do Twojego ogrodu :-)
Pozdrawiam ciepło!

IwonKa pisze...

Czesc :) Tak wrocilam :) juz chwile temu ale czasu jak nei bylo tak nie ma i nei bedzie az moj synek pojdzie do szkolu co juz 21go sierpnia :(((
Wypoczelam i umordowalam sie ha ha ha wiesz jak na wakacjach. Tonei byly za bardoz wypoczynkowe ale zwiedzajace wakacje wiec... nastepny rok beda moze wiecej wypoczynkowe :)

Ale z Ciebie smok!!! zdolniacha
SUPER!!! I LOVE love love ta klatke i jak ja udekorowalas a stol w poprzednim poscie zaluguje na nagrode NAPRAWDE - niemozliwe co z nim zrobilas calkiem nowy mebelek WOW
Lubie bardzo u Ciebie w domu szkod atylko ze witrualnie nie moge sie wprosic i wypic herbatki bo u Ciebie nie tyklo mozna wypoczywac ale naprawde podziwiac Twoje dziela.

LOVE IT stesknilam sie za Toba i Twoim blogiem ale narazie czas poswiecam mojemu duzemu bo juz 10 latkowi - dla mnie zawsze bedzie maly bak :))

Pozdrawiam BARDZO SERDECZNIE :) xo IwonKa

MaJu pisze...

Mi tez sie wszytsko podoba. Parawan ,poduszka i lampion sa niesamowite. wszytsko super,naprawde.
P.s DZIEKUJE ZA ODWIEDZINY U MNIE NA BLOGU. Post z nowym magazynem juz jest i wystarczy kliknac po zdjeciem-jest link bezposrednio na strone gdzie wirtualnie mozna obejrzec. tao jest wydanie wirtualne wiec w sprzedazy go nie ma.
pozdrawiam

Jowi pisze...

Niezwykle romantyczne miejsce stworzyłaś.Wszystko świetnie do siebie pasuje i się uzupełnia.Moja klatka jeszcze czeka na czyszczenie ,ścieranie i malowanie.

Iwona pisze...

Rozczuliłam sie czytając, co powiedział Twój synek :-)i wogóle dziękuję za mmiłe słowa.
Alez zalotnik z niego, to strasznie fajne. Musimy ich kiedyś umówić :-)
Pozdrawiam cieplutko i dobrego tygodnia!
Acha, mój kogut wczoraj zaczął piać, troche dziwnie, jakby miał jeszcze mutację :-)

Insomnia pisze...

Witaj Sylwio!
Już byłam w Twoim domowym domku, ale potem się zagubiłam. Teraz będę odwiedzać Cię regularnie, bo zagościłaś w moich ulubionych blogach. Atmosfera Twojego domu i prac ,które stworzyłaś po prostu mnie zachwyciły. Pięknie. Klateczkę mam, ale nie miałam na nią dalszego pomysłu. Teraz już wiem- motylki. Twoje transfery są zainspirowały mnie do dalszej pracy. Pozdrawiam serdecznie. Całuski
Ps. Czy u Ciebie także taki upał? Uwielbiam ciepełko!

décorations et charme intérieur pisze...

Dziekuje za mile slowa,oj u mnie straszny upal, az nie ma sie ochoty na dalsze dzialanie,ja nie zabardzo lubie taka pogode:)troche chlodku by sie przydalo:)pozdrawiam

B. pisze...

Dobry wieczor!
dziekuje za mily komentarz na moim blogu, zajrzalam na Twojego i wpadlam po uszy! Jakie pieknosci i jakie kolory!!
Ta poduszka z klatka od razu mnie zauroczyla, czy mozna u Ciebie taka zamowic? :-)
(basiaone@gmail.com)

pozdrawiam cieplo z nadal upalnej Italii
Basia

SZTUKOTEKA pisze...

Świetne prace! Pozdrawiam, Monika.

décorations et charme intérieur pisze...

Dziekuje pieknie,pozdrawiam